25-latek został we wtorek skazany na dożywocie za współzabójstwo. Sąd Okręgowy w Brunszwiku uznał za dowiedzione to, że chciał on pomścić śmierć ojca. Izba przysięgłych, która odpowiada za szczególnie poważne przestępstwa w sądzie okręgowym, przyjmuje, że 25-latek z Brunszwiku zaplanował zbrodnię wspólnie ze swoją siostrą.
Według raportu, siostra, która mieszka w Pakistanie, wyśledziła późniejszą ofiarę za pośrednictwem mediów społecznościowych w Szwajcarii i nawiązała romans z mężczyzną pod fałszywą tożsamością. Następnie zwabiła go do miejsca spotkań w Haute-Nendaz w kantonie Valais w czerwcu 2023 r., gdzie 25-latek dźgnął osobę ubiegającą się o azyl w klatkę piersiową długim scyzorykiem. Ratownicy byli w stanie jedynie ustalić śmierć zaatakowanego.
Według sędziów, złośliwość charakterystyczna dla morderstwa została spełniona
Wydając wyrok, sędziowie przychylili się do wniosku prokuratury. Ze względu na szczegółowe planowanie i niczego niepodejrzewającą ofiarę, sędziowie uznali, że morderstwo było charakterystyczne dla złej woli, ale zaprzeczyli, że miały niskie motywy.
Prokuratura domagała się również szczególnej surowości winy. Sędziowie tego nie widzieli. Obrona przyznała się do uszkodzenia ciała skutkującego śmiercią i domagała się łagodnego wyroku. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Telefon komórkowy prowadzi śledczych do oskarżonego
Po zbrodni 25-latek uciekł z powrotem do Niemiec, gdzie został aresztowany w Brunszwiku w styczniu 2024 roku. Jego telefon komórkowy, który znaleziono przy zabitym uchodźcy, naprowadził śledczych na jego trop. Zdaniem sądu, jasne były tylko wiadomości z dnia zbrodni. „To jest właściwe miejsce, przyprowadź go tutaj” – zacytował sędzia.
Z rozmów wynikało również, że siostra prawdopodobnie powiązała przyjaciela z dzieciństwa ze śmiercią ojca. Napisała, że mężczyzna zrobił coś strasznego i musi zostać za to ukarany. Jak później ujawniono w wiadomościach, siostra w szczególności zaplanowała atak i zasugerowała bratu, aby kupił nóż i szwajcarską kartę SIM.
Była dziewczyna jest ważnym świadkiem w procesie
Była to więc również rada siostry, aby zmienić tablice rejestracyjne i zabrać ze sobą ówczesną dziewczynę 25-latka jako pretekst do wakacji. Była dziewczyna przebywała w samochodzie w dniu zbrodni i sama nie widziała, jak nożownik zaatakował. Poza tym jednak, w opinii sędziów, wiarygodnie opisała sytuację. Wciąż czeka na własny proces w Szwajcarii. Proces skupił się również na zeznaniach współwięźnia, któremu 25-latek szczegółowo opowiedział o zbrodni. „Jego zeznania mają niewiarygodne bogactwo szczegółów” – powiedział sędzia.
Oskarżony częściowo przyznaje się do winy
Oskarżony początkowo milczał na początku procesu, ale potem częściowo przyznał się do winy. Według raportu, przyznał się, że w dniu zbrodni był w Haute-Nendaz w szwajcarskim kantonie, ale nie chciał zabić ofiary. Z jego zeznań wynika, że nóż miał przy sobie do samoobrony. Dokładne okoliczności śmierci ojca w 2022 r. pozostały niejasne w toku postępowania.
Źródło: ndr.de